Zakopower Katowice

photo_2_3
photo_2_2

Zakopower Katowice

Góralski Żar w Sercu Zimy

Gdy o 19:00 w katowickiej przestrzeni rozbrzmiały pierwsze dźwięki dud, nawet śnieg za oknem przestał padać – jakby zimowy wiatr wstrzymał oddech, by nie zagłuszyć muzyki. 6 grudnia 2024 Zakopower zamienił industrialną duszę miasta w ognisko, przy którym ogrzały się tysiące serc.

Scena stała się bramą między światami: z jednej strony surowe, śląskie krajobrazy, z drugiej – dzikie tatrzańskie polany. Sebastian Karpiel-Bułecka, niczym współczesny Janosik, prowadził tłum przez górskie ścieżki dźwięków, gdzie skrzypce płonęły jak pochodnie, a basy tętniły rytmem serca zbuntowanego przeciwko zimowej hibernacji. Publiczność – miks pokoleń od dziadków w wełnianych swetrach po młodzież w vintage czapkach – utworzyła żywy organizm, który tańczył, skakał i… wył do refrenów, jak wilki wzywające księżyca.

W przerwach między utworami słychać było zbiorowe westchnienia – te krótkie chwile ciszy były jak przystanki na szczycie, zanim ruszyło kolejne oszałamiające zejście w dźwiękową przepaść. Gdy zespół zagrał balladę o miłości „co góry przenosi”, kilkadziesiąt par w tłumie mocniej przytuliło się do siebie. A gdy tempo przyspieszyło, podłoga hali drżała, jakby pod katowicką ziemią obudził się potężny skarbnik.